Relacja z Erasmus | Armenia 2026

Relacja z pierwszej mobilności projektu „Eco-Mindfulness for Sustainable Living” w Armenii. Sprawdź, jak uczestnicy Fundacji Neuron odkrywali ekologię, mindfulness, kulturę i naturę Kaukazu.

Eco-Mindfulness w praktyce – Armenia oczami naszej ekipy

Pod koniec zimy nasza ekipa z Neuron Foundation wyjechała do Armenii, aby wziąć udział w pierwszym etapie projektu „Eco-Mindfulness for Sustainable Living”, który ma na celu łączenie edukacji ekologicznej i praktyki uważności wraz z troską o dobrostan psychiczny młodzieży. Realizowany jest w ramach wymiany międzynarodowej Erasmus+. Dla wielu z nas był to pierwszy kontakt z Kaukazem – wcześniej znanym głównie ze zdjęć, opowieści i historii. 

Dziś, kilka miesięcy później, wracamy do tego doświadczenia z rozmowami, obrazami i refleksjami, które zostały z nami dużo mocniej, niż moglibyśmy się spodziewać.

Na przełomie lutego i marca w Erywaniu przez 10 dni uczestnicy z Polski, Armenii, Gruzji i Rumunii wspólnie rozmawiali o ekologii, wellbeingu i bardziej świadomym stylu życia. 

Dość szybko okazało się, że ten wyjazd nie będzie tylko serią warsztatów i punktów w harmonogramie.

Armenia, która szybko przestała być „obcym miejscem”

Pierwsze dni w Erywaniu minęły szybciej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Rano warsztaty, później wspólne aktywności, rozmowy, posiłki i wieczory, podczas których trudno było zdecydować, czy bardziej chce się już odpocząć, czy jeszcze chwilę posiedzieć z grupą.

Armenia ma w sobie coś, co sprawia, że człowiek bardzo szybko przestaje czuć się tam wyłącznie „turystą”. Może to kwestia ludzi, może tempa miasta, a może tej szczególnej gościnności, którą trudno dobrze opisać, dopóki samemu się jej nie doświadczy.

Wieczory kulturowe, wspólne posiłki i rozmowy po zakończeniu warsztatów sprawiły, że grupa zintegrowała się właściwie naturalnie. Każdy przywiózł kawałek swojego kraju – jedzenie, muzykę, zwyczaje, historie i śmieszne powiedzonka, które później zaczęli używać już wszyscy.

Na naszym stole pojawił się żurek, kluski śląskie i sporo polskich słodyczy. Z kolei od innych uczestników próbowaliśmy m.in. lawasza, khinkali, mamałygi i lokalnych suszonych owoców. Właśnie przy tych wspólnych stołach najlepiej było widać, że projekty międzynarodowe nie zaczynają się od pierwszego slajdu prezentacji. Czasem wystarczy pytanie o skład potrawy,  próba wymówienia nowego słowa albo  śmiech z czegoś niejasnego, co chwilę później rozumie już cała grupa.

„Ponieważ był to mój trzeci projekt w Armenii, czułem jakbym wracał do dobrze znanego mi miejsca” – wspominał Radosław Myszka.

Dla wielu osób Armenia była pierwszym kontaktem z Kaukazem, mimo to bardzo szybko pojawiało się podobne wrażenie – że trafiliśmy do miejsca otwartego, gościnnego i dużo bliższego, niż mogło się wydawać przed wyjazdem.

„Armenia jest naprawdę pięknym krajem i wartym zwiedzenia m.in. ze względu na jej historię oraz kulturę.”

Eco-mindfulness, czyli teoria, którą da się przenieść do własnej kuchni

Jednym z najciekawszych momentów projektu było to, że rozmowy o ekologii szybko zeszły z poziomu wielkich haseł na bardzo codzienne tematy. Nie mówiliśmy wyłącznie o globalnych problemach, ale też o tym, co każdy zna z własnego domu: jedzenie, zakupy, marnowanie produktów, automatyczne nawyki i decyzje podejmowane trochę bez zastanowienia.

Nagle okazywało się, że temat ekologii może zacząć się od czegoś tak prostego jak… liście kalafiora.

„Z miękkich bananów można zrobić wypieki, z nadmiaru warzyw kiszonki, a liście kalafiora można ugotować na bigos” – opowiadał Krzysztof Kamiński.

Takich przykładów podczas projektu było mnóstwo. Rozmawialiśmy o tym, ile rzeczy wyrzucamy odruchowo, nawet nie sprawdzając, czy można wykorzystać je inaczej. I o tym, że bardziej ekologiczne wybory nie zawsze wymagają wielkiej rewolucji. Czasem zaczynają się od zatrzymania ręki nad koszem.

„Wiele produktów spożywczych ma więcej niż jedno zastosowanie i nie jest wcale tak trudno ograniczyć ilość odpadów” –  zauważyła Natalia Grząba.

Im dłużej trwał projekt, tym wyraźniej było widać, że eco-mindfulness nie polega na perfekcyjnym życiu zero waste. Bardziej chodzi o uważność – o moment, w którym zatrzymujemy się i pytamy samych siebie: czy naprawdę muszę to wyrzucić, kupić, zużyć, zrobić automatycznie?

Natura, technologia i zmęczenie współczesnym światem

Choć głównym tematem projektu była ekologia, bardzo często wracaliśmy też do rozmów o przebodźcowaniu, zmęczeniu i ciągłym funkcjonowaniu online. Dla wielu osób był to temat bardzo bliski – nie abstrakcyjny, ale codzienny: telefony, powiadomienia, presja bycia dostępnym. Praca i nauka przeniesione zostały przed ekrany.

W tym kontekście kontakt z naturą przestawał być „miłym dodatkiem”. Coraz bardziej brzmiał jak coś, czego naprawdę potrzebujemy.

„Warto zwracać uwagę na balans pomiędzy światem nowych technologii oraz natury” – mówił Radosław Myszka.

Ten wątek stał się jednym z najmocniejszych motywów całego wyjazdu. Kiedy przez kilka dni jest się w międzynarodowej grupie, rozmawia, spaceruje, bierze udział w zajęciach outdoorowych i naprawdę skupia na tym, co dzieje się tu i teraz, łatwiej zauważyć, jak rzadko dajemy sobie na to przestrzeń na co dzień.

„Natura potrafi uregulować zszargane nerwy i uspokoić po ciężkim dniu pracy” – zauważyła Natalia Grząba.

Dla części uczestników projekt stał się też impulsem do przyjrzenia się własnemu rytmowi dnia. Nie w teorii, ale bardzo praktycznie: ile czasu spędzam przy ekranie, kiedy ostatnio byłem na dłuższym spacerze, czy naprawdę odpoczywam, czy tylko zmieniam jeden rodzaj bodźców na inny?

„Dzięki temu projektowi zdałem sobie sprawę z braku równowagi w moim życiu i od teraz częściej chodzę na dłuższe spacery” – przyznał Krzysztof Kamiński.

Wyjście ze strefy komfortu

Jak przy większości projektów międzynarodowych, bardzo dużo działo się również poza oficjalnym harmonogramem. Nowi ludzie, wspólne mieszkanie, intensywny program i funkcjonowanie w międzynarodowej grupie sprawiały, że praktycznie codziennie trzeba było choć trochę wychodzić poza własną strefę komfortu.

Czasem chodziło o zabranie głosu w grupie. Czasem o rozmowę z kimś, kogo wcześniej się nie znało. Czasem o odnalezienie się w nowym miejscu, w innym języku, w innym rytmie dnia.

„Myślę, że momentów wymagających ode mnie wyjścia ze swojej strefy komfortu było podczas projektu wiele – wszystkie czegoś jednak uczyły i dawały perspektywę na to, że niektóre obawy nie są takie straszne, jak pierwotnie się zdawało” – mówiła Natalia.

I chyba właśnie to jest jedna z najcenniejszych rzeczy w takich projektach. Wraca się z nich nie tylko z wiedzą i zdjęciami, ale też z trochę większą odwagą. Z poczuciem, że niektóre granice były bardziej wyobrażone niż realne. I że świat, nawet jeśli na początku wydaje się daleki, potrafi bardzo szybko stać się bliższy.

Co dalej?

Pierwszy etap projektu w Armenii dobiegł końca, ale sama inicjatywa dopiero się rozwija. Wiele rozmów, pomysłów i refleksji uczestnicy zabierają teraz do swoich lokalnych społeczności.

W kolejnych miesiącach grupy z Polski, Armenii, Gruzji i Rumunii będą organizować własne działania w ramach Community Nature Walks – otwarte spacery społeczne połączone z rozmowami o uważności, kontakcie z naturą, dobrostanie psychicznym i bardziej świadomym stylu życia.

To właśnie podczas tych lokalnych działań wiedza zdobyta w Armenii zacznie przechodzić w praktykę. Nie jako lista idealnych zasad do wdrożenia, ale jako zaproszenie do rozmowy, spaceru, zatrzymania się i spojrzenia na codzienne wybory trochę uważniej.

„Warto propagować świadomość współistnienia ze światem natury i zrozumienie, jak ważna jest bliskość natury dla gatunku ludzkiego” – podsumował Radosław Myszka.

Projekt zakończy się w sierpniu w Polsce podczas drugiej mobilności w Stegnie. Uczestnicy spotkają się ponownie, aby podsumować działania lokalne i wspólnie stworzyć Eco-Mindfulness Guidebook – praktyczny przewodnik pełen inspiracji dotyczących ekologii, uważności i codziennych nawyków wspierających wellbeing.

Dla naszej ekipy Armenia okazała się czymś więcej niż miejscem warsztatów. Była początkiem rozmów, pomysłów i relacji, które – mamy nadzieję – będą rozwijać się jeszcze długo po zakończeniu projektu.

Jeśli chcesz obserwować kolejne etapy projektu albo dołączyć do działań Neuron Foundation i międzynarodowych inicjatyw – zostań z nami.

„Lepiej zrobić coś, nad czym się wahamy, aby później tego nie żałować.” – Natalia Grząba.

Tradycyjny lawasz na targu w Armenii
Uczestnicy podczas wieczoru kulturowego w ramach projektu Erasmus w Armenii
Wieczorny widok na Erywań podczas projektu Eco-Mindfulness
Uczestnicy podczas warsztatów Eco-Mindfulness w Erywaniu
Zimowy krajobraz Armenii podczas projektu Eco-Mindfulness
Wolontariusze Fundacji Neuron podczas wspólnego przejazdu metrem w Erywaniu