„To tylko słowa” – czyli jak boli hejt, którego nikt nie chce widzieć

„Zaczęło się od komentarzy pod zdjęciem. Głupie żarty, docinki, śmiechy. Potem były memy z moją twarzą. A najgorsze? Że nikt nie zareagował. Nauczyciele mówili: nie przejmuj się, nie przesadzaj. Rodzice myśleli, że dramatyzuję. Przestałam chodzić do szkoły. Nie miałam siły…









